Tajlandzka zupa kokosowa

IMG_5607 Do zrobienia potrawy tajlandzkiej skłoniły mnie 2 rzeczy: resztka rosołu z niedzieli 🙂 i wyprawa do tajlandzkiej restauracji w zeszły weekend. Co prawda moje danie główne było tak pikantne, że takiego już na pewno więcej nie zamówię. Jednakże jest to moja wina, ponieważ troszkę pochopnie poprosiłam kelnerkę – Tajkę o rekomendację, no i wylądowałam z najbardziej pikantnymi przegrzebkami (scallops) w karcie. Nie zniechęciło mnie to jednak, ponieważ były one pełne smaku i aromatu.

To jest bardzo szybka, prosta i lekko pikantna zupa, którą każdy powinien spróbować. Orginalnie powinna zawierać shiitake grzybki, jednak pieczarki też się do tego nadają. Można użyć surowych krewetek – wtedy trzeba zupkę po ich dodaniu pogotować jeszcze 5 minut. Gorąco polecam.

Składniki na 4 porcje

2 łyżeczki startego świeżego imbiru
1 pałeczka trawy cytrynowej, zmielona
2 łyżeczki czerownej pasty tajskiej
1 łyżka oleju
1l rosołu z kurczka
3 łyżki sosu rybnego
1 łyżka cukru trzcinowego
1 puszka mleczka kokosowego
200g malutkich pieczarek
400g krewetek (mogą być ugotowane)
2 łyżki soku z lemonki
2 łyżki świeżej kolendry, drobno posiekanej
200g ryżu

1. Podsmaż imbir, trawę cytrynową i pastę tajską na oleju – około 1 minute, aby nie przypaliła. Wlewaj powoli rosół i dobrze wymieszaj.

2. Dodaj sos rybny i cukier trzcinowy. Gotuj wszytko na małym ogniu przez około 10 minut, po czym dodaj pokrojone w plastry pieczarki, gotuj przez kolejne 5 minut i dodaj mleczko kokosowe.

3. W międzyczsie ugotuj ryż w lekko osolonej wodzie.

3. Doprowadź do wrzenia i dodaj krewetki, sok z lemonki i kolendrę. Doprowadź do wrzenia podawaj z ryżem.

IMG_5613

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Tajlandzka zupa kokosowa

  1. Przepis stał się moją inspiracją do ugotowania mojej pierwszej zupy tego typu. Wcześniej miałam okazję jeść podobną tylko w restauracjach.
    Byłam ogromnie zaskoczona, gdy poczułam smak już gotowej zupy… pyszna! Idealne proporcje bulionu i mleczka kokosowego. Przyprawy bardzo aromatyczne i wyczuwalne w smaku, ale nie powalające ostrością. Dokładnie tak jak lubię! Cudownie rozgrzewała. Idealna na chłodne i brzydkie dni. Moi znajomi również byli zachwyceni 😉
    Bardzo polecam, od dziś to moja ulubiona zupa tego typu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s